Absurdy życia

[et_pb_section admin_label=”section”][et_pb_row admin_label=”Wiersz”][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_post_title admin_label=”Tytuł posta” title=”on” meta=”off” author=”on” date=”on” categories=”on” comments=”on” featured_image=”off” featured_placement=”below” parallax_effect=”on” parallax_method=”on” text_orientation=”center” text_color=”dark” text_background=”off” text_bg_color=”rgba(255,255,255,0.9)” module_bg_color=”rgba(255,255,255,0)” title_all_caps=”off” meta_font_size=”14″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid” title_font=”|on|||” title_font_size=”30px”] [/et_pb_post_title][et_pb_gallery admin_label=”Galeria” gallery_ids=”76838,76839,76840,76841,76842″ fullwidth=”on” show_title_and_caption=”on” show_pagination=”on” background_layout=”light” auto=”off” hover_overlay_color=”rgba(255,255,255,0.9)” caption_font_size=”14″ caption_all_caps=”off” title_font_size=”16″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid” /][et_pb_text admin_label=”Tekst” background_layout=”light” text_orientation=”justified” text_font_size=”14″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Kabaretowe ujęcie codzienności w wykonaniu Teatru Cinema zapewnia widzom dobrą rozrywkę, podczas której problemy zostają obrócone w żart.

„Kabaret olbrzymów” to połączenie ruchu, muzyki i śpiewu z dużą dozą humoru. W spektaklu zostaje przedstawiona codzienna rzeczywistość sprowadzona do dowcipu. Kabaret rozpoczyna się włoską piosenką śpiewaną przez aktorkę, która tęskni za dawnymi czasami. Potem natomiast pojawiają się także inni aktorzy, którzy śpiewają o problemach codziennych, wywołując je jako dziewięć nadchodzących znaków. Jest to zapewne nawiązanie do dziewięciu plag egipskich, co wywołuje efekt komiczny.

W kolejnym etapie przedstawienia Teatr Cinema przenosi widzów do Egiptu, gdzie mają miejsce dwa dialogi: pomiędzy złym synem i złym ojcem oraz dobrym synem i dobrym ojcem, którzy rozmawiają o rozsiewaniu dobra, zła lub … buraków. Historia, która mogłaby więc z początku uchodzić za edukacyjną przypowieść, staje się humorystyczną opowiastką, w której okazuje się, że nie ma tak naprawdę różnic pomiędzy tym „dobrym” a „złym” synem oraz ich ojcami. Dodatkowy komizm wywołuje także naśladowanie przez aktorów ruchów postaci, które znamy z obrazków hieroglificznych.

Aktorzy grają nie tylko postacie ludzkie, ale też kaktusy, psy polarne czy prowadzą ze sobą dialog jako dwie zimne zupy, a ich wzajemną rozmowę o życiu czy miłości wypełnia surrealistyczny komizm. Ważne miejsce w spektaklu zajmuje także temat seksualności oraz miłości, która z wiekiem przemija, zostaje strywializowana i wciśnięta w ramy codzienności. Aktorzy podchodzą jednak oczywiście i do tego tematu z humorem, co można odnaleźć w ich piosenkach, dialogach czy monologach.

Całość została przedstawiona w formie kameralnych skeczy, a świetna, pełna energii gra aktorska zapewniła widzom niezapomniane wrażenia. Sądzę, że warto pójść na ten spektakl po raz kolejny, nawet jeśli czasem nie wszystko wydaje się do końca zrozumiałe.

autorka tekstu: Joanna Kulczewska

zdjęcia: Paula Kira Gałązka

Tekst pochodzi z 4. numeru Klamrowej Gazetki Festiwalowej

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]