Jesienne propozycje wydawnicze HRPP Records

[et_pb_section admin_label=”section”][et_pb_row admin_label=”Wiersz”][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_post_title admin_label=”Tytuł posta” title=”on” meta=”off” author=”on” date=”on” categories=”on” comments=”on” featured_image=”off” featured_placement=”below” parallax_effect=”on” parallax_method=”on” text_orientation=”center” text_color=”dark” text_background=”off” text_bg_color=”rgba(255,255,255,0.9)” module_bg_color=”rgba(255,255,255,0)” title_all_caps=”off” meta_font_size=”14″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid” title_font=”|on|||” title_font_size=”30px”] [/et_pb_post_title][et_pb_image admin_label=”Obraz” src=”http://kulturalnytorun.pl/wp-content/uploads/2016/04/logo-pamela-1.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” animation=”fade_in” sticky=”off” align=”center” force_fullwidth=”off” always_center_on_mobile=”on” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”] [/et_pb_image][et_pb_text admin_label=”Tekst” background_layout=”light” text_orientation=”justified” text_font_size=”14″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

W dobie kryzysu muzycznego i fonograficznego jest jedno miejsce na muzycznej mapie Polski, które zaprzecza tej szeroko rozumianej tezie. Jestem przekonamy, że gdyby stworzono aplikację „Muzyczne Google Maps”, to po jej uruchomieniu w pierwszej kolejności wyświetliłaby się na ekranie mobilnych urządzeń toruńska wytwórnia HRPP Records, reprezentująca Hard Rock Pub Pamela.

Wytwórnię założył i prowadzi do dnia dzisiejszego entuzjasta i miłośnik muzyki Dariusz Kowalski. HRPP Records świętuje w tym roku swoje osiemnaste urodziny. W drugiej połowie 2016 roku, ta w pełni pełnoletnia i dojrzała wytwórnia fonograficzna poleca swoim słuchaczom propozycje muzyczne, które są niezwykle charakterystyczne i ciekawe. Uwagę zwraca przede wszystkim oryginalność wykonawców, których na co dzień próżno szukać w masowych mediach. To artyści mający swój charakter i osobowość, swój kręgosłup i artystyczny przekaz. Wykonawcy niezwykle aktywni, kreatywni, niezależni, koncertujący i tworzący nowe dzieła. Spektrum wydawnicze HRPP Records jest szerokie i imponujące. Wartością dodatnią jest również fakt, że płyty pochodzą jak gdyby z różnych planet muzycznych. Różnorodność gatunkowa daje możliwość wyboru ulubionego albumu, a potencjalny słuchacz może znaleźć coś wyjątkowego dla siebie.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row admin_label=”Wiersz”][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_image admin_label=”Obraz” src=”http://kulturalnytorun.pl/wp-content/uploads/2016/08/revolucja-90×90-pdf-page-001.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” animation=”fade_in” sticky=”off” align=”center” force_fullwidth=”off” always_center_on_mobile=”on” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”] [/et_pb_image][et_pb_text admin_label=”Tekst” background_layout=”light” text_orientation=”justified” text_font_size=”14″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Przyjrzyjmy się pierwszej niezwykle ciekawej propozycji muzycznej, jaką jest płyta zespołu Revolucja. Zespół przewrotnie nadał tytuł swojemu albumowi „Bida z nędzą”.

Szanowne Panie i Szanowni Panowie, wręcz przeciwnie, to płyta skrząca się wielowymiarową barwą brzmień i zmianą  rytmiki. Muszę uczciwie przyznać, że riffy zagrane przez Bartka Bratka Wójcika są mi bardzo bliskie. Uwielbiam takie ciężkie, riffowe granie, bardzo nowoczesne a zarazem czerpiące z klasyki hard rocka i heavy metalu. Echa Black Sabbath, Tommy Iommy’go czy Zakk’a Wylde’a są tu wspaniale wyartykułowane, oczywiście Bratek pozostaje sobą i ma swój niepowtarzalny styl.  Słychać natomiast, że jest bardzo „zaprzyjaźniony” z klasykami rocka lat 70. i 80. To komplement!! Bardzo sprawna sekcja rytmiczna, idąca „do przodu” niczym czołg zasługuje na wielki podziw. Choć materiał pochodzi z różnych sesji nagraniowych, to jest dobrze zrealizowany i zmasterowany.   Wielką zaletą wszystkich kompozycji są refreny, niesamowicie melodyjne i zapadające w pamięć. Każdy utwór ma charakterystyczną, „złamana” harmonię, która potęguje ciężkość brzmienia i grunge’owy wręcz zadzior. Wniknijmy w głąb albumu, utwór „Ty, nie bój się revolucji”, mój ulubiony, jest najlepszym przykładem na to, że ciężkie gitary, łamany rytm, i wokal Jacka Dewódzkiego przypominający manierę Layne Staley’a z Alice in Chains doskonale brzmią w roku 2016. Ludzie spragnieni takich dźwięków będą uradowani, to „metal” najwyższej, muzycznej próby. Zresztą zadziwiające jest to, jaką metamorfozę wokalną przeszedł Jacek identyfikowany do dnia dzisiejszego z Dżemem. Jacek Dewódzki pokazuje na płycie ostry pazur, tworzy swój wokalny świat, łamie stereotypy, z którymi jest kojarzony przez szeroką publiczność! Brawo! To świadczy o tym, że Dewódzki jest artystą wciąż poszukującym, kreatywnym, niespoczywającym na laurach. Artyści nie lubią być porównywani do kogoś innego, wiem, ale od inspiracji i wewnętrznego głosu się nie ucieknie. To nie jest zarzut,  inspiracje są świadectwem znajomości i dojrzałości muzycznej. Otwierająca płytę kompozycja „Salon samobójców” porywa i ma doskonały refren, podparty ciekawym tekstem – „jeśli ktoś rani mnie, rani też ciebie”. Tu jednak pierwszoplanową rolę odgrywają sabbath’owskie riffy. Brawo Bratek, ciężar i brzmienie wgniatają w fotel a sam riff jest światowy! Na uwagę zasługuje także przepiękna ballada rockowa „Gupie sny”(pisownia oryginalna). Klasyczne, rockowe granie, które nigdy nie przeminie, zawsze będzie miało wielu zwolenników. To kompozycja z przejmującym tekstem w refrenie, który daje nadzieję na lepszy czas. „Czasami tylko boli…”, „Alternatywnie” i „Janek” to przykłady kolejnych dynamicznych, pełnych patosu i emocji utworów rockowych z mocnym wokalem, świetnymi chórkami i bardzo zręcznymi solówkami gitarowymi. Wiele lat temu Budka Suflera podobnie, bo przekornie nazwała swój album „Nic nie boli, tak jak życie”. Płyta przyniosła grupie ogromną popularność i profity finansowe a życie nie zabolało a wręcz rozpieszczało muzyków. Życzę muzykom Revolucji podobnej sytuacji, wierzę, że dzięki świetnym piosenkom zawartym na przewrotnie zatytułowanej płycie „Bida z nędzą” ich życie będzie bogate i szczęśliwe.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row admin_label=”Wiersz”][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_image admin_label=”Obraz” src=”http://kulturalnytorun.pl/wp-content/uploads/2016/08/bratek-90×90-page-001.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” animation=”fade_in” sticky=”off” align=”center” force_fullwidth=”off” always_center_on_mobile=”on” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”] [/et_pb_image][et_pb_text admin_label=”Tekst” background_layout=”light” text_orientation=”justified” text_font_size=”14″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Aby nie być gołosłownym mówiąc wcześniej, że nasi artyści są bardzo kreatywni i pracowici, artystycznie pobudzeni i szukający nowych dróg z przyjemnością podaję kolejny przykład na to, że źródła inspiracji kreują nową jakość i tworzą tożsamość artysty.

Bartosz Bratek Wójcik wydaje swój solowy album w hołdzie mistrzowi Zakk’owi Wylde’owi nagrywając płytę „…From The Book of Shadows”. Do projektu muzycznego Bratek zaprosił znamienitych gości, którzy swym talentem i oryginalnością stworzyli niesamowity nastrój albumu. Koniecznie należy przedstawić twórców tego działa a są nimi m.in.: Genek Loska, Jacek Krzaklewski z Perfectu, wspaniali Marek Raduli i Mietek Jurecki, którzy grali m. in. w Budce Suflera, Gabriel Fleszar, Krzysztof Misiak czy Grzegorz Stępień z Oddziału Zamkniętego. Płyta jest pamiątką wydaną na 20 rocznicę pojawienia się na świecie albumu „Book of Shadows” Zakk’a Wyld’a. Ten niepokorny muzyk, nadworny gitarzysta Ozzy’go Osbourne’a, twórca Black Label Society jest aktualnie jednym z najlepszych gitarzystów świata. Nie dziwi więc fakt, że Bratek upamiętnia dzieło amerykańskiego muzyka, jednocześnie wywierając mocne piętno na kompozycjach Wyld’a swoim talentem, osobowością muzyczną, stylem gry. Podoba się również zabieg ilustracyjny albumu, Bratek nawiązuje swoim cover frontem do oryginalnej okładki Zakk’a Wylde’a, przez co płyta Wójcika jest od razu kojarzona z klasycznym dziełem amerykańskiego gitarzysty. Jestem przekonany, że album trafi do serc fanów rocka, tego szlachetnego, warościowego.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row admin_label=”Wiersz”][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_image admin_label=”Obraz” src=”http://kulturalnytorun.pl/wp-content/uploads/2016/08/mobe-90×90-pdf-page-001.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” animation=”fade_in” sticky=”off” align=”center” force_fullwidth=”off” always_center_on_mobile=”on” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”] [/et_pb_image][et_pb_text admin_label=”Tekst” background_layout=”light” text_orientation=”justified” text_font_size=”14″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

Kolejne, ważne wydawnictwo w katalogu HRPP Records, które pojawi się w sprzedaży jesienią tego roku, to koncertowe wcielenie Marka Olbrich’a nazwane „Toruń Rocks The Blues (HRPP Live Session)”. Płyta została nagrana w Hard Rock Pub Pamela przez wyborny ensemble muzyków angielsko-amerykańsko–polskich!

Na wielką uwagę zasługuje fakt, że w tworzeniu tego wyjątkowego wydawnictwa brali udział m.in. toruńscy muzycy, Igor ‘Luku’ Nowicki – doskonały klawiszowiec, Przemek Łosoś – lider Open Blues, rasowy wokalista i harmonijkarz, Grzesiek ‘Mina’ Minicz – perkusista, m.in. Nocnej Zmiany Bluesa i Open Blues oraz Asia Czajkowska-Zoń, polska diva, której głos jest charakterystyczny  i niepowtarzalny w skali kraju. Koniecznie należy nadmienić, że swój oryginalny głos i niezwykłe umiejętności gry na harmonijce zaprezentował również król polskiego bluesa Sławek Wierzcholski. To międzynarodowe wydawnictwo będzie miało swoją premierę we września br. podczas koncertu zespołu Mark Olbrich Blues Eternity w Hard Rock Pubie Pamela w Toruniu. Dzięki uprzejmości Darka Kowalskiego, który wcześniej udostępnił materiał muzyczny do posłuchania, muszę przyznać, że płyty słucha się rewelacyjnie. Niedawno byłem na koncercie Deep Purple w Dolinie Charlotty. Co mnie uderzyło po przesłuchaniu utworu „Caledonia” to ogromne, wspaniałe podobieństwo instrumentów klawiszowych do brzmienia i sposobu grania Don’a Airey’a obecnego klawiszowca Głębokiej Purpury. Igor Nowicki zagrał wspaniale na organach Hammonda, jego sposób gry, feeling, budowanie atmosfery jest najwyższej klasy! Igor, jeśli Deep Purple ponownie będzie szukać klawiszowca nie zwlekaj i wysyłaj swoje muzyczne cv do menadżera zespołu! Na płycie słychać, że grupa wraz z publicznością doskonale się bawi, ta płyta „bluesowo kołysze”, nie można przy niej spokojnie usiedzieć, nogi same wyrywają się do spontanicznego tańca i zabawy. Całość okraszona jest niezwykłymi popisami solowymi, granymi prosto z serca. Tu nie ma chwili na kalkulacje i matematyczne myślenie, przenikanie się instrumentów, partii solowych pokazuje, jaki most porozumienia stworzyli muzycy różnych narodowości. W tym miejscu warto zacytować słowa lidera projektu Marka Olbrich’a: „Los sprawił, że graliśmy w Toruniu wiele razy. Trzy razy na festiwalu Harmonica Bridge, w tym jako ‘headline act”, no i w unikalnym Hard Rock Pubie Pamela, gdzie nagraliśmy naszą ostatnią płytę na żywo, która dała nam tytuł Bluesowej Płyty Roku 2014! To wszystko pozwoliło nam poznać miejscowy świat bluesa, którego muzycy – bez dwóch zdań – grają świetnie! Więc pomyśleliśmy, że będzie radocha „pomieszać się ” z nimi i ta płytka jest rezultatem takiego kontaktu…(…). Zgodnie z regułą, show był nagrany w Hard Rock Pubie Pamela – kreacja Darka Kowalskiego. Bezdyskusyjnie to miejsce o najlepszej energii po tej stronie Atlantyku. Uwierzcie – wiemy na pewno – byliśmy wszędzie! Nasz skład wykonał swoje i sądząc po reakcji widowni, chyba się udało! Ale jak zwykle ocena należy do Was…”.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row admin_label=”Wiersz”][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_image admin_label=”Obraz” src=”http://kulturalnytorun.pl/wp-content/uploads/2016/08/half-light-90×90-pdf-page-001.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” animation=”fade_in” sticky=”off” align=”center” force_fullwidth=”off” always_center_on_mobile=”on” use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”] [/et_pb_image][et_pb_text admin_label=”Tekst” background_layout=”light” text_orientation=”justified” text_font_size=”14″ use_border_color=”off” border_color=”#ffffff” border_style=”solid”]

W październiku 2016 roku, nakładem HRPP Records ukaże się także płyta toruńskiego zespołu elektro-rockowego Half Light zatytułowana „Elektrowstrząsy”. Na albumie znajdzie się 12 kompozycji, które porażą każdego swym muzyczno-literackim ładunkiem energetycznym.

Grupa nagrała do tej pory 4 pełnowymiarowe albumy, które zostały doskonale przyjęte przez elektro-rockową publiczność a dziennikarze muzyczni nazwali zespół polskim Depeche Mode. Cóż można powiedzieć o nowym albumie? To płyta najbardziej rockowa w całej dyskografii zespołu, oprócz klasycznych zabiegów brzmieniowych, do których nas już Half Light przyzwyczaił, pojawiły się nowe elementy, które urozmaiciły charakter grupy. Mam tu na myśli rolę gitary, która w niektórych utworach, jak „Nie przeszkadzaj mi” czy „Pod napięciem” pełni ważną funkcję. To gitara stricte rockowa, ciężka, nadająca moc i energię. Krzysztof Marciniak, gitarzysta zespołu jest również pomysłodawcą i współkompozytorem wielu piosenek. To słychać, że niektóre kompozycje „wyszły” spod ręki gitarzysty. Piotr Skrzypczyk, który w mistrzowski sposób gra na instrumentach klawiszowych nadał wszystkim kompozycjom niesamowity klimat i atmosferę. To mistrz nastroju! Całość zalana jest głosem, który dopełnia charakter rockowy albumu. Teksty zawarte na płycie „Elektrowstrząsy” można podzielić na trzy segmenty: erotyczny, socjologiczno-buntowniczy oraz refleksyjny! Ta ciekawa mieszanka liryczna okraszona jest elektro-rockowymi brzmieniami. Płyta powinna trafić pod strzechy fanów muzyki z kręgu wytwórni Mute, która prezentuje podobny rys wykonawców. Half Light zmienia się i ewaluuje, idzie odważnie nową drogą, którą obrał sobie na nowym albumie.

autor tekstu: Krzysztof Janiszewski

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

0 Komentarzy

Zostaw komentarz

Chcesz dołączyć do dyskusji?
Zapraszamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *