Kobiety malują kwiaty – wystawa zbiorowa

22-02-2018

Galeria Sztuki Wozownia,  23.02 – 27.03.2018, wernisaż: 23.03., g. 18:00


Niezwykłą wystawę studentek toruńskiego Wydziału Sztuk Pięknych na UMK można oglądać już od 23 marca w Galerii Sztuki Wozownia. Czy kwiaty mogą stać się pretekstem do mówienia o religii, polityce czy światopoglądzie? O tym przekonać można się na wernisażu wystawy o godz. 19:00.


Wystawa studentek Pracowni Multimediów toruńskiego WSP jest próbą zainicjowania dialogu z kulturą uzbecką, w której wychowała się Julia Riks, studiująca od 2015 roku w Zakładzie Plastyki Intermedialnej UMK. W swoim kraju, zgodnie z odgórnie przyjętą zasadą, Julia – jako kobieta – mogła malować tylko kwiaty, bo monopol na wypowiadanie się o rzeczach „ważnych” mają tam wyłącznie mężczyźni. W istocie jednak ani jedne, ani drudzy nie mówią nic, co mogłoby zakłócić panujący porządek.

Co kryje się „pomiędzy kwiatami”, które podobno tak chętnie malują kobiety? Opowieści Julii o Uzbekistanie stały się dla uczestniczek wystawy punktem wyjścia do refleksji nad tym, w jakim otoczeniu żyją, oraz próbą zbudowania relacji, określanej od niedawna w naszym języku mianem „siostrzeństwo”.

Kuratorka: Dorota Chilińska


„Nazywam się Julia Riks, mam 27 lat. W rzeczywistości, moje nazwisko brzmi Riksijewa, skróciłam je, aby było łatwiejsze do przeczytania. Pochodzi od uzbeckiego słowa rysq, co znaczy los. Dostałam to nazwisko po babci. Od niej zaczyna się historia mojej wielkiej rodziny. Była niesamowitą kobietą, bardzo szanowaną, dużo ludzi ją znało. Nasza babcia była Uzbejką, ale niewierzącą. U mnie w kraju ateizm radziecki był bardzo rozpowszechniony, chociaż ludzie byli przywiązani do tradycji. Od dawna ten region był bardzo religijny i komuniści nie mogli tego zmienić do końca. Zwłaszcza, że naród uzbecki jest bardzo cierpliwy. Może znieść wszystko. I dobrze że nie zmienili. W połowie XIX wieku przynieśli ze sobą kulturę zachodnią, nauczyli ludzi czytać i pisać. Była tam kolonia rosyjska, może i teraz jest, nie wiem do końca…”.

Julia Riks (fragment pracy)



[fot. materiały organizatora]