Timor – koniec znanego świata. Spotkanie z Maciejem Duszyńskim

Maciej Duszyński – podróżnik, dyplomata, naukowiec

Bohater spotkania w Muzeum Podróżników posiada imponujący życiorys nie tylko na polu podróżniczym. Jest absolwentem X LO w Toruniu, magistrem stosunków międzynarodowych o specjalizacji dyplomatycznej w Collegium Civitas w Warszawie, studiował również politologię i amerykanistykę na Uniwersytecie Warszawskim oraz dziennikarstwo w Missouri School of Journalism w Columbii, od 2008 roku związany z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pierwszy raz podróżował do indonezyjskiego Timoru Zachodniego i niepodległego Timoru Wschodniego w 2005/2006 roku, był obserwatorem wyborów w Timorze Wschodnim z ramienia UE w 2012 roku. W tym samym roku rozpoczął pracę w polskiej placówce dyplomatycznej w Dżakarcie (wcześniej zajmował się tematyką azjatycką w Brukseli podczas polskiej prezydencji w UE i krótko był afiliowany w polskich placówkach w Londynie i Waszyngtonie).

Doktorat z Timoru

Wielką pasją Macieja Duszyńskiego są podróże, m.in. po Indonezji, do Timoru Wschodniego, Kambodży, Wietnamu, Tajlandii, Sułtanatu Brunei, Singapuru i południowych Chin. W Indonezji najchętniej wchodzi na wulkany i zwiedza antykwariaty i galerie. Pisze doktorat o Timorze Wschodnim, o którego historii i walorach krajoznawczo-kulturalno-przyrodniczych opowie w Muzeum Podróżników im. Tony`ego Halika, w czwartek, 7 stycznia, o godzinie 18:00. Serdecznie zapraszamy!

Mój Bałtyk – Spotkanie z Markiem Rismmannem

Jaki jest Bałtyk według żeglarza? Odpowiedzi na to pytanie udzieli już jutro Marek Rissmann. Dwór Artusa umożliwia nam wysłuchanie relacji tego niezwykłego podróżnika, który obecnie promuje swoją najnowszą książkę pt. „Mój Bałtyk”. Spotkanie zostanie zwieńczone  koncertem Bogdana Hołowni – jazzowego pianisty.

Marek Rissmann zawita do Torunia aby wypromować swoją najnowszą książkę „Mój Bałtyk”. Opowiada w niej o swojej pasji do żeglowania. Publikacja jest adresowana zarówno do miłośników morskich wypraw, jak i do tych, którzy swoją przygodę z żeglarstwem dopiero zaczynają. Marek Rismmann zasługuje na miano autorytetu w te dziedzinie, ponieważ przeżeglował po Bałtyku ok. 13 tys. mil morskich. Relacjonuje swoje podróże w subiektywny sposób, dzięki czemu czytelnik czuje się tak, jakby słuchał zajmującej opowieści. Podróżnik ma niezwykły dar do barwnego opowiadania, właśnie dlatego warto wybrać się jutro do Dworu Artusa i wysłuchać tego, co ma do powiedzenia. Żeglarz zaczynał swoją przygodę od  pierwszych rejsów śródlądowych, po długodystansowe wyprawy do Szwecji i Finlandii.

Spotkaniu towarzyszyć będzie koncert Artura Dutkiewicza, który prócz jazzowych evergreenów zagra także żeglarskie standardy w zupełnie nowym ujęciu.

Teatr im. Wilama Horzycy / #NeedForChange

TEDx Toruń ponownie w Toruniu! Długo wyczekiwana, druga edycja konferencji odbędzie się już w sobotę w Teatrze im. Wiliama Horzycy. Motywem przewodnim  w tym roku jest hasło #NeedForChange.

TEDx to znany na całym świecie cykl konferencji, odbywających się na amerykańskiej licencji. To fenomen społeczny, który przyciąga ludzi z całego globu i każe słuchać o odkryciach naukowych, inspirujących historiach czy technologiach. Na scenie TEDx występowali mówcy tacy jak Bill Gates czy Bono.

Co podkreślają jednak organizatorzy, każdy TEDx jest inny. Motyw przewodni oraz zespół organizacyjny ma wpływ na jego ostateczny kształt i tworzy wybrany przez siebie klimat wydarzenia. Toruńska odsłona od pierwszej edycji porusza ambitne, trudne tematy, ale pozostaje wierna korzeniom.

Tematyka wystąpień będzie nawiązywać do kategorii zmiany w jej trzech odmianach: ważnych zmian w życiu osobistym, zmian społecznych i historycznych oraz sposobom, w jakie technologia zmienia naszą codzienność.

Pierwszy panel rusza o godz. 11. Na scenie wystąpi 8 prelegentów, którzy tym razem poruszać się będą w dwóch głównych obszarach tematycznych blisko związanych z motywem przewodnim – #NeedForChange, czyli Potrzeba Zmiany.  Wśród zaproszonych gości, pojawią się m.in. Jarosław Kuźniar, Robert Rient, Sławek Łuczywek czy prof. Władzisław Duch.

Bilety zostały wyprzedane.

Szczegółowy program można zobaczyć na stronie www.tedxtorun.com

Dwa Światy / Stand Up przedstawia

Wieczór mikołajkowy poza radością z otrzymanych prezentów, uświetnić można dawką dobrego humoru, najlepsza okazja do takiej rozrywki, 6 grudnia, w Dwóch Światach. Przyjadą Michał Juszczak, czyli zwycięzca poznańskiego festiwalu stand-upowego, i Adam Van Bendler.

Adam Van Bendler – trójmiejski człowiek-orkiestra. Komik, improwizator, raper, youtuber. Szepcze żarty z charakterystyczną chrypą, potrafi robić miny czapką. Rozbija się po mieście furą, którą trudno przeoczyć. Nie boi się poruszać żadnych tematów, a jak już porusza tematy, to one też poruszają.

Michał Juszczak – wrocławski Harry Potter, który wyszedł z szafy, bo nie znalazł w środku ognistej góry mogącej pochłonąć tesserakt. Następnie zakręcił kołem czasu i wkurzył się, bo wyszło, że nadchodzi zima, a Ciri jest w niebezpieczeństwie. Kosogłos polskiego stand-upu, kapitan statku Enterprise, którym walczył z cylonami podczas bitwy o Endor.

 

CSW / Maraton Pisania Listów Amnesty International

Już w najbliższy weekend Torunianie będą mogli pomóc więźniom sumienia i innym osobom narażonym na łamanie praw człowieka na całym świecie. Wystarczy przyjść na Maraton Pisania Listów organizowany przez Amnesty International.

Zunar, malezyjski rysownik zagrożony więzieniem z powodu swoich tweetów, kobiety i dziewczęta zmuszane do małżeństw w Burkina Faso, Muhammad Bekzhanow, więziony dziennikarz z Uzbekistanu, to tylko niektóre z osób, którym będzie można pomóc podczas zbliżającego się Maratonu Pisania Listów Amnesty International.

Maraton Pisania Listów odbywa się co roku w okolicach 10 grudnia, kiedy świętujemy Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka. W tym roku odbędzie się już po raz szesnasty– tym razem finał wydarzenia będzie miał miejsce 12-13 grudnia. W czasie Maratonu przez 24 godziny powstają ręcznie pisane listy w obronie kilkunastu konkretnych osób lub grup osób, których prawa człowieka zostały złamane. Maraton Pisania Listów to akcja, podczas której jednoczymy się w walce o prawa człowieka na całym świecie. Te listy są naprawdę skuteczne! W ubiegłym roku w ponad 500 miejscach w całej Polsce napisano 268 703 listy. Maraton Pisania Listów to największe w Polsce wydarzenie angażujące tak dużą ilość ludzi w obronę praw człowieka. Szczegółowe opisy sylwetek osób, w sprawie których będziemy w tym roku pisać, znajduje się na stronie internetowej, oraz będą dostępne bezpośrednio w miejscach maratonowych. Maraton Pisania Listów odbędzie się jednocześnie w rekordowej liczbie ponad 500 miejsc w całej Polsce i w około 100 krajach na całym świecie.

W Toruniu listy będziemy pisać w trzech miejscach: w czytelni CSW od 14 do północy, w CSW Cafe pARTer od 10 do 22 oraz w Ahoj Cafe od 12 do północy.

Patronat honorowy nad tym wydarzeniem objął Prezydent Miasta Torunia Pan Michał Zaleski.

CSW / RODZINNE MIKOŁAJKI

Święta tuż, tuż. Atmosfera robi się bardziej nerwowa, kuchnie zaczynają wrzeć, w głośnikach rozbrzmiewają kolędy i radosne świąteczne piosenki, a Święty Mikołaj zbliża się do miasta coraz większymi krokami. Jednakże każdy kto nie lubi takiej prostoty, banalności, rutyny powinien odwiedzić Centrum Sztuki Współczesnej w niedzielą na rodzinny seans.

Warsztaty odbywają się w godzinach 12-14, potem po godzinie 14 – darmowy seans „Św. Mikołaj dla wszystkich” w Kinie Centrum. W tym roku przygotowane zostały niespodzianki i atrakcje nie tylko dla przedszkolaków i starszych dzieci, ale także przyjazne przestrzenie dla maluszków! Co się będzie działo? Za pomocą wszystkich zmysłów, dzieci będą miały szansę poczuć zapach i atmosferę Bożego Narodzenia, będą łapać świetlne koła, zaglądać oczyma zwierząt do pudełka z niespodzianką i wysłuchiwać tajemniczych dźwięków zza ściany! W szukaniu smaku świąt wspomoże Paleta Smaku ze swoimi pysznościami, a w Czytelni zawiruje od dźwięków pianina. Kinomaniaków zapraszamy do Kina Centrum, gdzie będą mogli obejrzeć zabawny film animowany o zwierzątkach poszukujących św. Mikołaja.

„GŁOŚNO/CICHO – ZABAWY Z DŹWIĘKIEM” w Czytelni – co 20 minut rozpoczyna się nowa sekwencja zabaw ruchowych przy akompaniamencie pianina, naprzemiennie dla grup wiekowych 5-7 lat i 8-10 lat.
SEANS w Kinie Centrum: rezerwacja i odbiór darmowych wejściówek w recepcji CSW już od 1 grudnia!

Wstęp wolny!

Galeria Miłość / ZAWÓD ARTYSTA – 433 DNI GALERII MIŁOŚĆ

Kultura, sztuka, działania twórcze , a wśród nich człowiek – artysta. Jaki jest jego status? Czy jest powiązany z kwestiami ekonomicznymi, prawnymi, socjalnymi? 4 i 5 grudnia Galeria Miłość zaprasza do dyskusji!

„Zawód Artysta” to dwudniowe wydarzenie, podczas którego będzie okazja spotkać się z profesor Izabelą Kowalczyk i artystką Katarzyną Górną, które ukażą istotne różnice między postrzeganiem artysty, a rzeczywistością, w której tworzy. Będzie to także okazja do poznania Galerii Miłość, która podsumuje pierwszy rok swojej działalności, przybliży zrealizowane projekty oraz przedstawi swoje publikacje.

Podczas wydarzenia nie zabraknie także muzyki – swoją twórczość zaprezentuje Mikołaj Tkacz i DJ Sól Tej Ziemi.

Szczegółowy program wydarzenia:

4 grudnia:

– godz. 19.00 – Tytus Szabelski zaprezentuje magazyn o fotografii „Magneta” –
platformę współczesnej fotografii, eksplorującej nowe obszary wizualności, odkrywającej nazwiska i zjawiska, tworzącej dyskurs wokół obrazów.

– godz. 20.00 – koncert Mikołaja Tkacza, który rap, trap, vaporwave, house i techno łączy z muzyką improwizowaną.

5 grudnia:

DZIEŃ OTWARTY W GALERII MIŁOŚĆ

– godz. 15.00 – Piotr Lisowski i Natalia Wiśniewska podsumują 433 dni działalności Galerii Miłość.

– godz. 15.30 – Piotr Lisowski i Marcin Zalewski opowiedzą o GnW (Grupie nad Wisłą), czyli konglomeracie twórców, kuratorów i badaczy pracujących od 2013 roku nad metodami i strategiami samoedukacji.

– godz. 17.00 – Katarzyna Kombi Jankowska zaprezentuje Koalicję Kulturotwórców Spółdzielnię Socjalną Kulturhauz, czyli działające w Toruniu centrum społeczno-kulturalne, zajmujące się badaniem związków pomiędzy współczesną teorią i praktyką artystyczną a edukacją, muzyką, teatrem, filmem, dizajnem i architekturą.

– godz.18.00 – Katarzyna Górna i Izabela Kowalczyk zapraszają do dyskusji o artystach i walce o poprawie ich statusu. Punktem wyjścia do dyskusji będzie ich wspólna publikacja” Czarna Księga Polskich Artystów”

– godz. 20.00 DJ Sól tej Ziemi przedstawi swoją twórczość.

 

GALERIA MIŁOŚĆ

ul. Mostowa 7/2a

Dom Muz / Spotkania z X Muzą

Zapraszamy na cykliczne prezentacje filmów animowanych, wykonanych na zajęciach prowadzonych przez Pracownię Grafiki Multimedialnej dla studentów kierunku Grafika na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Pokazy tematyczne dotyczyć będą technik wykorzystywanych przy tworzeniu filmów, a w połączeniu z dyskusją mogą stać się źródłem inspiracji i wartościowych doświadczeń.
Tematem najbliższej projekcji są OŻYWIONE RYSUNKI, a więc klasyczna forma animacji rysunkowej. Podczas prezentacji zobaczyć będzie można zarówno pierwsze animacje studenckie, które powstają na początku kursu animacji, jak i formy bardziej zaawansowane połączone z innymi technikami. Autorzy filmów to studenci oraz absolwenci kierunku grafika.
Spotkania z X Muzą
Filmy animowane studentów Sztuk Pięknych UMK
20.11.2015 (piątek) godz 19.00
Dom Muz ul. Podmurna 1/3 

3.HRPP FESTIVAL – KONCERTY, WYSTAWA FOTOGRAFICZNA, WARSZTATY MUZYCZNE

Już niedługo, 9 i 10 listopada w Hard Rock Pubie Pamela odbędzie się kolejna, trzecia edycja HRPP FESTIVAL. W czasie dwudniowych koncertów wystąpi osiem zespołów z dwóch kontynentów, prezentujących różne, lecz spokrewnione gatunki muzyczne. 
Usłyszymy więc przedstawicieli amerykańskiego folku ( Moriah Woods Trio), klasycznego bluesa ( JOHN CLIFTON BAND), boogie & rock’n’rolla ( The Record Company), hendrixowskiego rocka ( Lord Bishop Rocks ) czy też czerpiącego obficie z tradycji wokalnych Joe Cockera i gitarowych inspiracji Erica Claptona – Seana Webstera. Festiwalowy line-up uzupełniają trzy polskie projekty, poszerzające formułę wydarzenia o brzmienia hardrockowe ( MGM), blues-rockowe  (Sagittarius Blues Group) czy oscylujące wokół funky ( Cheap Tobacco). Istotną częścią imprezy są wydarzenia okołofestiwalowe, takie jak: otwarcie wystawy fotograficznej Agaty Jankowskiej, warsztaty harmonijkowe prowadzone przez Johna Cliftona i Michała Kielaka, pokaz filmów dokumentalnych poświęconych Jimiemu Hendrixowi oraz grupie The Rolling Stones  czy też spotkanie autorskie z prowadzącym festiwal Markiem Wiernikiem. Każdy dzień przeglądu niesie ze sobą ciekawe propozycje, które powinny zadowolić nawet najbardziej wybrednych zwolenników muzyki na żywo. Wstęp na wszystkie opisane wydarzenia festiwalowe jest wolny.
Poniedziałek, 9.11.2015,godzina 17.00 -WARSZTATY HARMONIJKOWE (prowadzący MICHAŁ KIELAK i JOHN CLIFTON , godzina 19.00 -otwarcie wystawy fotografii koncertowej Agaty Jankowskiej
Koncert festiwalowy ( zespoły w kolejności pojawiania się na scenie): SEAN WEBSTER BAND (U.K.) – LORD BISHOP ROCKS (USA) – JOHN CLIFTON BAND (USA) – MORIAH WOODS TRIO (USA)
Wtorek, 10.11.2015,  godzina 17.00 -POKAZ DOKUMENTALNYCH FILMÓW MUZYCZNYCH oraz SPOTKANIE AUTORSKIE z MARKIEM WIERNIKIEM, godzina 19.00- premiera płyty koncertowej grupy MGM
Koncert festiwalowy ( zespoły w kolejności pojawiania się na scenie): MGM (PL) – SAGITTARIUS BLUES GROUP (PL) – THE RECORD COMPANY (USA) – CHEAP TOBACCO (PL)

Świat stracił tłumacza, ale zyskał genialną aktorkę – spotkanie z Katarzyną Figurą / Tofifest 2015

O tym, czy ciąży jej wizerunek „seksbomby”, jak tworzyła postać niespełnionej życiowo kobiety oraz dlaczego wybrała aktorstwo zamiast iberystyki, Katarzyna Figura opowiedziała podczas poniedziałkowego spotkania z widzami filmu „Panie Dulskie”. Rozmowa z aktorką odbyła się w ramach 13-tej edycji festiwalu Tofifest.

Katarzyna Figura została powitana przez publiczność zebraną w klubie Od Nowa gromkimi brawami, mimo swojego kilkuminutowego spóźnienia. Widzowie docenili jednak, że spieszyła się na spotkanie, jadąc na toruński festiwal prosto z Gdyni. Na początek rozmowy aktorka usłyszała od prowadzącego komplement w postaci porównania do legendarnej aktorki Marilyn Monroe, by już po chwili usłyszeć pytanie, czy ciężko było jej wyzbyć się wizerunku seksbomby, który w polskim kinie przylgnął do niej na wiele lat.

W sumie to jest bardzo fajna rzecz być seksbombą – wyznała aktorka. – Zawsze chciałam nią być, gdy dorastałam i oglądałam filmy, zwłaszcza kino włoskie lat 60-tych – dodała, wymieniając wśród swych ówczesnych idolek takie osobistości, jak Sophia Loren, Brigitte Bardot, ale także Kalina Jędrusik. – Chciałam oderwać „seksbombę” od miałkości tego określenia. Trzeba bowiem zauważyć, że drzemie w nim duża siła. Mój pierwszy etap studiów w PWST przypadł na bardzo trudny rok 1981. Trwaliśmy wówczas w takim zawieszeniu, a ja w swoich marzeniach o tym, jaka chciałabym być na ekranie, jak bardzo zmysłowa. To się kompletnie kłóciło z tamtą szarą, smutną rzeczywistością – opowiadała, podkreślając jednak, że siła marzenia jest ogromna i to ona wywindowała ją ku sławie.

Aktorka przyznała, że wizerunek oparty na zmysłowości nie ciążył jej. Umiejętnie wykorzystywała go w kolejnych oferowanych jej rolach. – Potem jednak przyszedł ten najtrudniejszy moment, kiedy pomyślałam sobie „co ja z tym dalej zrobię jako artystka?” – przyznała. Wówczas postanowiła wydobyć z siebie odsłonę komediową, nadając wizerunkowi „seksbomby” nieco komizmu i groteski. – Cały bagaż doświadczeń zawodowych, który uzyskałam na pierwszym etapie mojej kariery, wykorzystałam w drugim, ale zaczęłam się nim trochę bawić. Tutaj mówię o takich filmach jak „Kiler” i „Kilerów 2-óch” Juliusza Machulskiego, gdzie moje postaci stają się wręcz groteskowe, czy „Historie miłosne” Jerzego Stuhra, gdzie widać już bardzo silny element komediowy.

Na pytanie o drugą najsłynniejsza kwestię w historii polskiej kinematografii, aktorka odpowiedziała bez chwili wątpienia: „waciki!”, po czym dodała rozbawiona: – Często myślano, że ta kwestia pierwotnie nie istniała w scenariuszu i została przeze mnie zaimprowizowana. Jednak nie było tak, ona została wymyślona przez żonę Juliusza Machulskiego. Ja ją po prostu dobrze zagrałam – przyznała pół żartem, pół serio.

Do roli w filmach Juliusza Machulskiego Katarzyna Figura nawiązała także odpowiadając na pytanie, czy reżyserom zdarza się pisać role dedykowane dla niej. – Przebywałam wtedy trochę częściej w Stanach Zjednoczonych i wiem że pierwotnie Juliusz nie myślał o mnie, kompletując obsadę „Kilera” – przyznała. – Wiele aktorek nie chciało wręcz przyjąć tej roli, nawet u tak cenionego reżysera. Może nie wiedziały, co z nią zrobić, bo była przecież bardzo groteskowa i charakterystyczna. W momencie kiedy to ja ją dostałam, weszłam w nią z wielką chęcią i ukierunkowałam właśnie ku tej stronie komediowej.

Aktorka dodała, że rola Dulskiej była jednak pisana specjalnie dla niej i bardzo ucieszyła się, gdy reżyser filmu Filip Bajon obsadził ją u boku Krystyny Jandy i Mai Ostaszewskiej. Opowiedziała także o procesie twórczym swojej postaci: – Przygotowując „Panie Dulskie” w ogóle nie wróciłam do „Moralności pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej. Oczywiście widziałam wcześniej kilka ekranizacji, ale inspiracji do tej roli szukałam zupełnie gdzie indziej, np. w psychologii. Na tym polega też zwycięstwo tego filmu, że nie jest kolejną ekranizacją, albo poruszeniem wprost tematu „dulszczyzny”, który oczywiście również tam jest, ale pokazany w ciekawy sposób, bo na przestrzeni wieków.

Aktorka opowiedziała także o samym procesie tworzenia swojej postaci: – Inne Dulskie w tym filmie przychodzą, odchodzą. Moja trwa cały czas i na przestrzeni kilku pokoleń niesie ciężki, bardzo ciążący jej bagaż doświadczeń, na który składają się rodzinne sekrety i kłamstwa. Aktorka wspomniała także o roli Krystyny Jandy, która w filmie wciela się w postać nieco apodyktycznej matki, a później babki Dulskiej. Pomyślałam sobie, że jeżeli ja jestem jej dzieckiem, to w obliczu tak silnego charakteru nigdy do końca wewnętrznie się nie rozwinęłam. Moja Dulska jest jak gdyby stłumiona. Jest po prostu głęboko niespełnioną kobietą, która żyje niespełnionymi marzeniami, a z tego niespełnienia wynika ogromna frustracja i pewnego rodzaju „niedorozwój wewnętrzny”. Ona sobie z tym nie radzi, bo nigdy nie rozwinęła w sobie potencjału i cech własnej matki.

Na pytanie o ulubione filmy aktorka nie była w stanie odpowiedzieć jednoznacznie, przyznając, że nie zawsze ma czas, by na bieżąco śledzić nowości repertuarowe. Podkreśliła jednak, że w kinie liczą się dla niej przede wszystkim kreacje aktorskie i to głównie dla nazwisk pokroju Marlona Brando czy Meryl Streep lubi wracać do niektórych klasyków, by czerpać inspiracje z gry aktorskiej. Dodała także, że nie lubi w filmie przewidywalności. – W moim odczuciu filmy powinny wciągnąć w przygodę, w nieznane. Nie znoszę, kiedy wiem, co się za chwilę zdarzy, lub kiedy wiem, co aktor czy aktorka za chwilę zrobi. Wtedy już mnie to nie interesuje.

Aktorka pojawia się w nowym filmie Bajona w dwóch odsłonach; jako kobieta w kwiecie wieku, a także jako staruszka przytłoczona ogromem rodzinnych sekretów, jakie musiała skrywać całe życie. – To, jak doświadczenia mojej Dulskiej uzewnętrzniają się w jej wyglądzie, było dla mnie bardzo interesujące. Nie chodziło nawet o to, czy mam siwe włosy, jedną czy dziesięć zmarszczek, ale właśnie o to, jak nasze doświadczenia życiowe uwidaczniają się w naszej cielesności, ekspresji. Jednocześnie dodała, że nie należy do aktorek, które podczas pracy na planie lubią oglądać swoje własne sceny, by móc coś poprawić w kolejnych dublach. – Ja tak nie pracuję, nie lubię siebie oglądać. Nie dlatego, że mnie to rozczarowuje. Ja po prostu pracuję obrazem wewnętrznym postaci. Efekt końcowy oglądam dopiero w kinie i wówczas zdarza się, że sama siebie zaskakuję. Tak było właśnie w przypadku „Pań Dulskich”.

Katarzyna Figura opowiadała także, iż nigdy nie zamykała się wyłącznie na jedną dziedzinę sztuki. Ma bardzo wiele pasji i dlatego cieszy się, że wybrała zawód, który łączy je wszystkie. – Aktorstwo nigdy nie pozostało dla mnie tylko aktorstwem. Moim zdaniem łączy ono wszystkie dziedziny, które zawsze mnie interesowały, zwłaszcza literaturę, psychologię, socjologię, historię, fotografię, muzykę, ruch… Aktorka wyznała także, iż mało brakowało, a zamiast kariery aktorskiej wybrałaby zawód tłumacza. – Mój ojciec zawsze kształcił we mnie ciekawość do poznawania języków i jestem mu za to bardzo wdzięczna. Ponieważ interesowałam się przez długi czas literaturą iberoamerykańską, był taki moment, gdy chciałam zostać tłumaczem. W rezultacie, równolegle do PWST, zaczęłam studiować iberystykę. Po kilku miesiącach zdecydowałam jednak, że pozostanę wyłącznie przy aktorstwie. Nie żałuję jednak tej decyzji, bo wszystko, czym się od zawsze interesowałam – i nadal interesuję – dzięki aktorstwu przewija się na mojej drodze życiowej.

Marcin Kalk

Spotkanie z aktorką odbyło się w ramach XIII edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Tofifest 2015 w Toruniu.

Fot.: Tofifest