FESTIWAL FILMÓW QUEER

  • aml-plakat_m (foto)

    Dodano: 13:52 16 czerwca 2010

    Kategorie: Filmy, Recenzje, Wiadomości

    Tagi: ,

    - W klubie Od Nowie po raz trzeci odbył się Festiwal Filmów Queer „A million different loves!?” zorganizowany przez Stowarzyszenie „Pracownia Różnorodności”. Nie obyło się bez niespodzianek – relacjonuje Magdalena Kaszuba.

    Było kameralnie. Filmy obejrzało kilkudziesięciu widzów. Wprowadzenie do dwudniowego festiwalu „Strategie queerowe w filmie” wygłosił Paweł Sołodki, łódzki filmoznawca, pomysłodawca i główny organizator festiwalu AMDL, społecznik od czterech lat zajmujący się problematyką LGBT (lesbijki, geje, biseksualiści, transseksualiści).

    Publiczność miała okazję oglądać zaproponowany przez SPR materiał w kilku blokach: „Męskie sekrety”, „Queerowe ciała”, „Queerowe spektakle”, „Opowieści Spoza Szafy”, „Queerowi pionierzy” i „Retrospektywa Claudii Morgado Escanilli”. Filmy dotyczyły przede wszystkim relacji i związków osób homoseksualnych, biseksualnych, transseksualnych.

    Obrazy, jak to określił jeden z uczestników festiwalu, były „ciekawe, zaskakujące, pobudzające wyobraźnię, uświadamiające problemy społeczne osób homoseksualnych.”

    Jak mówi Sołodki, festiwal jest dla wszystkich ludzi „którzy mają chęci i mają ochotę, zobaczyć, że świat jaki nas otacza jest bardzo złożony dla wszystkich. Nie tylko dla osób które są heteroseksualne i mają różne podejście do płci i do seksualności, ale przede wszystkim dla osób biseksualnych i homoseksualnych”.

    Jak się  okazało drugiego dnia festiwalu chęci i ochotę wykazali również ludzie, którzy niekoniecznie byli zainteresowani treścią przedstawionego materiału, przynajmniej nie       od jego merytorycznej strony. Padły zaczepki ze strony gości pod adresem prowadzącego, uczestnicy eventu byli filmowani przy telefona komórkowymi. Ktoś krzyknął: – Jak nie umiesz się zachować, to wyjdź, ktoś zagroził policją. Po pewnym czasie jegomoście sami wyszli, krzycząc: – Wielka Polska Katolicka!

    Poproszony o komentarz do incydentu Sołodki tłumaczy: „Takie historie zdarzają się w sumie w każdym mieście, więc ciężko to w ogóle komentować. Ci panowie przyszli zakomunikować nam swoje podejście, oni zobaczyli, że my istniejemy, my – że oni istnieją, a teraz rozchodzimy się do domu”. Według innych warto w takich sytuacjach zachować spokój, by do żadnego incydentu nie doszło.

    Padły propozycje, by na drugi rok przygotować więcej filmów ogólnych, dla każdego. Bo jak niektórzy twierdzą festiwal dla każdego nie jest, jak mówi jeden z uczestników „poruszana tematyka, nie jest dla każdego, bo nie każdy się tym interesuje, a filmy, które można było zobaczyć, wymagają pewnej wiedzy już na starcie” – wiedzy z zakresu problematyki LGBT.

    Magdalena Kaszuba


    • RSS
    • Gadu-Gadu Live
    • Twitter
    • Blip
    • Śledzik
    • Facebook

Dodaj komentarz