FILM / Sekret Saszy
-
Dodano: 14:58 4 grudnia 2011
Kategorie: Recenzje, Wiadomości
„Sekret Saszy”, reż. Dennis Todorovic
Nie sekret jest tu najważniejszy
Powstało już mnóstwo filmów o problematyce homoseksualnej, niemożności odnalezienia własnej tożsamości i miejsca w społeczeństwie. „Kolejny film o gejach, powtórka z rozrywki” – powie wielu. Jednak debiut Todorovica wyróżnia się na tle podobnych obrazów.
Tytułowy Sasza ma dziewiętnaście lat. Pochodzi z Czarnogóry, mieszka ze swoją rodziną w Kolonii, w Niemczech. Od wielu lat tłamsi w sobie prawdziwą tożsamość. Nie ma odwagi powiedzieć, ze jest gejem. Ani swojej rodzinie, która hołduje tradycji i patriarchalnemu modelowi rodziny, ani też wieloletniej przyjaciółce pochodzącej z Chin, która… jest w nim na zabój zakochana. Napięcie i chęć wyzwolenia się z kłamstwa rosną w Saszy, coraz bardziej i bardziej. Wreszcie cienka granica wytrzymałości psychicznej pęka jak mydlana bańka.
Na czym polega wyjątkowość filmu Todorovica na tle całego panteonu filmów z wątkiem gejowskim w tle? Przede wszystkim na poruszeniu historii tradycyjnej czarnogórskiej familii, która żyje na emigracji w nowoczesnych, postępowych Niemczech. Tu tradycyjny model rodziny zderza się z alternatywnymi sposobami życia. Ujawnienie swojej odmienności seksualnej jest dla Saszy trudne. Jego ojciec, Vlado, to typowy samiec, chcący zapewnić byt rodzinie, pragnący wychować syna na prawdziwego mężczyznę. Pani Stanka Petrovic z kolei nie ma wiele do powiedzenia. Nadal zajmuje się typowo damskimi zajęciami: domem, pracą w barze. Dorabia składając… elementy magnetowidów. Bo świat Petroviców, to męski świat. Tutaj mężczyźni wyznaczają co kobiecie wolno, a czego nie. Mężczyźni też mówią, jak matka ma wychować swoje dzieci. Vlado Petrovic wciąż nie może zaakceptować tego, że Sasza spełnia marzenie matki i uczy się gry na pianinie. Zderzenie tych dwóch wizji życia jest w filmie najciekawsze. I prowadzi do tragedii.
„Sekret Saszy” kusi także znakomitą obsadą: rewelacyjny Sasza Kekez w tytułowej roli, charyzmatyczna Zeljka Preksavec jako matka chłopaka oraz przejmujący Predrag Bjelac (znany z roli Igora Karkasowa w „Harry Potter i Czara Ognia”). Jednak prawdziwą wisienką na torcie są role drugoplanowe. Do łez rozśmiesza grana przez Ljubisa Gruicic groteskowa postać Pero – wuja z Czarnogóry, który przyjeżdża do rodziny jako spec od remontowania łazienek (bezbłędna scena, w której Vlado zwraca uwagę na to, że szwagier zamontował w łazience bidet zamiast umywalki). Intryguje również postać nauczyciela gry na pianinie – Gerharda Webera (Tim Bergmann), w którym podkochuje się Sasza (scena seksu między tą dwójką to jedna z najbardziej wysublimowanych i interesujących tego typu scen jakie widziałam w kinie).
Oglądając film Todorovica wchodzimy w przerysowany, tragikomiczny świat. Tu płaszczyk humoru przykrywa to, co nas najbardziej boli, to co gorzkie – prozę życia. Całość wieńczy doskonała ścieżka dźwiękowa: połączenie klasycznego brzmienia pianina z energetycznymi bałkańskimi melodiami. Jeżeli od obejrzenia filmu odstręcza tematyka, warto zobaczyć go chociażby ze względu na poruszającą do głębi muzykę.
Zdjęcie: Tongariro Releasing









