GALERIA SZTUKI WOZOWNIA
-
Dodano: 06:00 19 maja 2010
Gdzie: Galeria Sztuki Wozownia
Kategorie: Recenzje, Wiadomości
Tagi: Galeria Sztuki Wozownia, Recenzje, Wiktoria Wojtyra
- Choć życie artystyczne Torunian skupia się aktualnie wokół Centrum Sztuki Współczesnej, warto pamiętać, że Galeria Sztuki Wozownia przy ul. Rabiańskiej od sześćdziesięciu już lat skupia artystów w naszym mieście – pisze Wiktoria Wojtyra z Kulturalnego Torunia.
Inne głosy, inne ściany
Na artystycznej mapie Torunia punkty odniesienia wyznaczają usytuowane w obrębie Starego Miasta dwa obiekty wystawiennicze – Galeria Sztuki Wozownia i Centrum Sztuki Współczesnej. Obydwie placówki poruszają się po własnej trajektorii, dzięki czemu twórcza polifoniczność w mieście tworzy koherentną całość. Same instytucje również się wspierają. Choć życie artystyczne Torunian skupia się aktualnie wokół CSW, warto pamiętać, że galeria przy ul. Rabiańskiej od sześćdziesięciu już lat skupia artystów w naszym mieście.
Nie sposób rozpatrywać specyfiki zainteresowań wystawienniczych bez zwrócenia uwagi na dostępną artyście przestrzeń. W przypadku Wozowni nie tworzy jej sterylny, minimalistyczny design, czy pozbawiony profilu przestrzenny rozmach, w którym odbiorca najdotkliwiej doświadczyć może ciszy i pustki. Nie poczujemy tu ani aromatu kawy z artystycznie zmielonych ziaren, ani nie zakupimy modnego gadżetu w stylu „ugly dolls”. To miejsce dla wielu musi być „passe”.
W przypadku Wozowni eksponat nie może liczyć na neutralność otoczenia, w jakim się znajduje. Dzięki usytuowaniu we wnętrzu dawnej pruskiej wozowni artyleryjskiej galeria wyraźnie odcina się od tuzinkowych obiektów wystawienniczych pozbawionych własnego genius loci. Z powodu nietypowych właściwości przestrzennych często przy ul. Rabiańskiej powstają prace w typie site specific, na co wskazuje kuratorka projektu Laboratorium Sztuki, Maria Niemyjska. Przeświadczenie, że przestrzeń staje się każdorazowo wieloaspektowym kontekstem dla dzieła sztuki, nabiera w murach Wozowni szczególnego znaczenia. Dzieło eksponowane zyskuje zdolność zdarzania się, „ma miejsce”. Zgodnie z refleksją francuskiego artysty – Daniela Burena, miejsce wyznacza granice, prezentuje i dokonuje samo-prezentacji. Miejsce inspiruje, ogranicza i daje wolność.
Chociaż dyrektor Anna Jackowska zaznacza, że „tożsamość galerii nieustannie ulega przebudowie, tworzona jest co roku od nowa, zawsze z dużą niepewnością i wieloma wątpliwościami”, to Wozownia niezmiennie jest artystyczną rezydencją dla wielu twórców lokalnych, wśród nich m.in. Mariana Stępaka, Andrzeja Wasilewskiego, Iwony Liegmann, Krzysztofa Mazura i Doroty Chilińskiej, a jej charakter krystalizował się na przestrzeni lat, co ilustrują stare, pełne uroku fotografie z archiwum galerii. Efektem współpracy z uczelnią, a także od niedawna z CSW, jest pokaz najlepszych dyplomów obronionych na WSP UMK (cykliczne wystawy pn. „Dyplom”). W murach galerii wystawiana jest również bodaj najstarsza impreza cykliczna w kraju - doroczny przegląd prac członków ZPAP, czyli „Dzieło roku”. Pod koniec lat 50. rozpoczęto w ramach przeglądu systematyczne prezentacje prac Grupy Toruńskiej, najbardziej znanego stowarzyszenia artystycznego w Toruniu. Inicjatorem jego powstania był widoczny na fotografii Stanisław Borysowski.
W roku 1982 zapoczątkowana została flagowa wystawa galerii, „Kolor w grafice”. Nieprzerwanie odbywa się ona co trzy lata. Wozownia prezentuje również efekty poszukiwań artystycznych w dziedzinie kameralnej twórczości malarskiej. „Triennale Małych Form Malarskich”, bo tak nazywa się ta cykliczna inicjatywa, której kuratorką jest Teresa Dudzińska, dostarcza diagnozy współczesnego malarstwa, ujawnia na najciekawszych przykładach tendencje w nim dominujące. O niewątpliwej wartości wysiłków organizatorów konkursu, którzy konsekwentnie eksplorują obszary sztuki, sugestywnie pisze w refleksji odjurorskiej prof. Janusz Akermann: „Ja wierzę w malarstwo. Wierzę, że sztuka czyni cuda. A ja jestem cudakiem od farbek. Ta zabawa daje mi dużo siły i wiary. I dlatego malarstwo aż po ostatni dzień. Podróż trwa nadal. Ja jeszcze nie wysiadam.”
Podtrzymując nastrój credo profesora Akermanna pozostaje mi już tylko krzyknąć Eviva l’arte! i zachęcić do podróży w tę przestrzeń znaczącą i znaczoną.
Wiktoria Wojtyra
PS Pragnę serdecznie podziękować za możliwość dialogu i wszelką pomoc Paniom:
dyr. A. Jackowskiej, T. Dudzińskiej, D. Bułakowskiej oraz Panu K. Napiórkowskiemu.










