KSIĄŻKA / Miłosz i Putrament
-
Dodano: 16:09 12 października 2011
Kategorie: Recenzje, Wiadomości
Tagi: Artur Jabłoński, Książki, Recenzje
O dwóch takich…
„Miłosz i Putrament. Żywoty równolegle” Emila Pasierskiego przyciągają już samym pomysłem, by przedstawić wspólnie losy dwóch bardzo ważnych dla polskiego życia literackiego w dwudziestym wieku postaci (aczkolwiek, w przeciwieństwie do noblisty, Putramenta można chyba uznać za twórcę jeśli nie zapomnianego, to na pewno pomijanego). Pomysł ten znajduje uzasadnienie w poplątanej sieci wzajemnych zależności pisarzy. Charakteru tej relacji nadaje fakt, że obaj znacznie różnili się swoimi życiowymi wyborami. Jak pisze jednak autor tej opowieści, nad powiązaniami Miłosza i Putramenta ciąży pewien stereotyp, za który odpowiedzialni są oni sami – kreślone sobie nawzajem portrety nie należą do najprzychylniejszych (słynny niewolnik dziejów, Gamma, w „Zniewolonym umyśle”, by sięgnąć po najszerszej rozpoznawalny przykład). Pasierski zamierzał (i udało mu się ten projekt zrealizować) dać świadectwo poziomu skomplikowania stosunków między dwoma literatami, które daleko wybiegają poza proste animozje.
By wybrane przez siebie zadanie wykonać, przekopał się przez stosy dokumentów, biografii, wspomnieniowych esejów, a także – utwory literackie, w których niejednokrotnie udało mu się odnaleźć ślady charakterystycznego dla danego okresu układu między pisarzami. Praca ta jest jeszcze bogatsza, gdyż Pasierski nie ograniczył się do szukania tropów wyłącznie w spuściźnie po Miłoszu i Putramencie. Zajął się również dokumentacją i dorobkiem ich koleżanek i kolegów, szukając jakichkolwiek wzmianek na interesujący go temat. Wypada zaakcentować trud badacza i podkreślić, że dzięki obfitości tego typu materiałów, wpisanej w ten sposób w strukturę narracji wielogłosowości, całość czyta się z niezwykłą przyjemnością. Mnogość relacji pozwala uzyskać dokładniejszy ogląd przedstawianej historii, pomaga spojrzeć na jej wycinek z kilku perspektyw.
Z tego powodu „Miłosz i Putrament” będzie szczególnie zajmującą lekturą dla wielbicieli poszukiwania związków między życiorysami artystów a ich dziełami. Jest to kompetentne omówieniem, które – dzięki erudycji autora – w wielu przypadkach wykazuje ukryte pod sensem dosłownym odniesienia personalne, niewykrywalne dla nieświadomego ich obecności lub niedostatecznie oczytanego odbiorcy, każąc inaczej spojrzeć na pewne teksty. Dodatkowo pozwala zapoznać się z materiałami trudno dostępnymi lub takimi, do których najzwyczajniej mogłoby się nam nie chcieć dotrzeć – w końcu rzadko kto ma czas na wertowanie międzywojennych dzienników.
Praca Pasierskiego zdaje sprawę być może nie z całokształtu, ale na pewno z bardzo charakterystycznego i wpływowego wycinka życia intelektualnego ubiegłego wieku posługując się w tym celu dwiema niezwykle interesującymi, wybitnymi i znaczącymi wówczas postaciami artystów reprezentujących przeciwległe opcje ideologiczne. Jest opowieścią o politycznych i światopoglądowych wyborach, które były przy tym czysto ludzkimi decyzjami, wpływającymi na losy tych, którzy ich dokonywali.
Artur Jabłoński









