RECENZJE: Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze
-
Dodano: 19:59 28 listopada 2010
Kategorie: Recenzje, Wiadomości
Tagi: Artur Jabłoński, Książki
RECENZJE: Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze [VESPER, 2010]
Polska recepcja Edgara Allana Poego sięga Młodej Polski. Pierwszy zaprezentował czytelnikom sylwetkę pisarza Adolf Hennel. Recenzenci już wtedy nie szczędzili mu pochwał. Niezwykle długa lista zalet powtarza się od lat i także ten tekst krytyczny można by oprzeć na mozaice cytatów, wyimkach pełnych zachwytów.
Sama biografia Poego jest ciekawa. Jego skomplikowane relacje z przybranymi rodzicami, zwłaszcza ojcem, Allanem, zagadkowe okoliczności śmierci, których najprawdopodobniej nikt już nigdy nie rozwikła, niedoceniony za życia, alkoholik, pechowiec. Jako zjadliwy i ceniony krytyk literacki był wykorzystywany przez redaktora naczelnego pisma, w którym swego czasu pracował – mimo renomy opłacano go mizernie, popadł przez to w długi. Można by tu przytoczyć wiele historii.Tymczasem przede wszystkim chodzi o stworzone przez niego dzieła literackie, które zagwarantowały mu ogólnoświatową sławę. Był wszechstronnie utalentowany pod tym względem. Pisywał zarówno poezje, jak i opowiadania. Stworzył konwencję powieści kryminalnej, a jego bohater, Dupin, był pierwowzorem dla najsłynniejszego detektywa – Sherlocka Holmesa. Równie, a może nawet bardziej słynne są opowieści grozy.
Pozostaje inspiracją także do dzisiaj i to nie tylko dla kultury wysokiej. Trzy lata temu Matthew Pearl wydał sensacyjną powieść, przetłumaczoną także na polski, „Cień Poego”. Stosunkowo niedawno sfilmowano kolejne z jego opowiadań, „Ligea”. Na 2012 zapowiadany jest film biograficzny pod tytułem „Poe”. Póki co jedynym zakontraktowanym członkiem obsady jest Robert Downey Jr., który zapewne odegra tytułową rolę.
Dwustulecie jego urodzin w Polsce zeszło w cień, ustępując miejsca jubileuszowi Juliusza Słowackiego, żyjącego w tych samych latach. Mimo to, wiele wydawnictw przygotowało na tę okazję wznowienia jego utworów. Licząc tylko czasy powojenne było ich i tak wiele. Opowiadania ukazywały się o wiele częściej niż poezje. Do dziś nie przetłumaczono jego tekstów krytyczno- i teoretycznoliterackich. Mimo to, w porównaniu z innymi zaniedbaniami na gruncie przekładów, Poe ma się całkiem dobrze.
Najnowszy zbiór, „Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze”, ukazał się nakładem wydawnictwa Vesper. Zawiera trzydzieści siedem opowiadań w wykorzystywanych od dawna i najlepiej znanych czytelnikom tłumaczeniach, autorstwa między innymi Bolesława Leśmiana czy Stanisława Wyrzykowskiego. W porównaniu z innymi wydaniami, które ukazały się w dwa tysiące dziewiątym z okazji okrągłej rocznicy, niniejsza edycja wypada najlepiej, między innymi ze względu na swoją wyjątkową oprawę graficzną. Tom zdobią ilustracje Harry’ego Clarke’a, cenionego irlandzkiego artysty. Stworzył on ilustracje do książek wielu pisarzy. Ozdobiony jego rysunkami zbiór Poego, „Tales of Mystery and Imagination”, ukazał się pierwotnie w 1919 roku. Żadne wcześniejsze polskie wydanie nie wykorzystało dokonań Clarke’a i za to należy się Vesper duży plus. Kolejny dokładam za obszerność tomu. Jeszcze jeden, szczególny, dopisuję za umieszczenie w nim utworów często pomijanych, mniej popularnych. Niektórych nie wznawiano od okresu międzywojnia, co czyni „Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze” apetycznym kąskiem dla złaknionych dzieł Poego czytelników.
Pozostaje mieć nadzieję, że na rynku wydawniczym znajdzie się kiedyś miejsce dla szkiców literackich autora. One również zasługują na estetyczną pod względem formy prezentację. Póki ten dzień nie nastąpi, pozostaje cieszyć się bezkonkurencyjnym wśród najnowszych wyborów tekstów tomem przygotowanym przez wydawnictwo Vesper.
Artur Jabłoński









