RECENZJA / Mroczna gra

  • horzyca_logo (foto)

    Dodano: 11:34 7 lutego 2012

    Kategorie: Recenzje, Wiadomości

    Tagi: , , , ,

    Mocna Mroczna Gra w Teatrze Wilama Horzycy

    Doskonała reżyseria Iwony Kempy, powiew świeżości studentów Krakowskiej Szkoły Teatralnej i trudny tekst. Mogło nie udać się wszystko, a jednak spektakl odniósł sukces.

    Iwona Kempa, reżyserka teatralna, dyrektor artystyczny Teatru Wilama Horzycy nigdy nie bała się trudnych tematów i odważnych form, wspólnie z młodymi aktorami stworzyła prawdziwą historię o dorastaniu w świecie Internetu.

    Mroczna Gra albo Historie Dla Chłopców to spektakl, na który przychodzą przeważnie toruńscy licealiści… Kiedy przedstawienie się kończy, niektórzy z nich rzeczywiście nie wiedzą jak mają się zachować. Ale na widowni można zaobserwować także tych młodych ludzi, którzy biją brawo z całych sił. Wstają z miejsc i długo nie mogą zamknąć ust z wrażenia.

    A historia? Historia wydaje się dosyć prosta. Adam, na pozór przeciętny 16-latek zamieszcza w Internecie ogłoszenie: „Chcę się zakochać… W dziewczynie…”. Podaje jej dokładny rysopis oraz swoje upodobania. Zaskakującą naiwność starszego kolegi wykorzystuje 14-letni Nick, który w wirtualnym świecie czatu i komunikatorów online kreuje swoją siostrę Rachel.

    Tu sprawa się komplikuje. „Rachel” codziennie rozmawia z Adamem i… sprawia, że chłopak się w niej – wirtualnej dziewczynie – zakochuje. Nick mógłby w tym momencie odpuścić, ale postanawia dalej brnąć w tę mroczną grę. Za każdym razem, gdy Adam ma spotkać Rachel – spotyka Nicka. Za każdym razem, gdy chce spędzić noc z Rachel, uprawia seks z Nickiem. Nick w pewien sposób nie jest mu obojętny. Bohaterowie w pewien dziwny i na swój sposób pokrętny sposób zakochują się w sobie.

    Niestety historia więzi obu chłopców znajduje tragiczny finał, którego nie będę jednak zdradzać.

    Spektakl grany na Scenie na Zapleczu scenograficznie ogranicza się do wielkiego, dominującego ekranu, co jest jego siłą. Wyświetlane „internetowe komunikaty” bohaterów, kilka krzeseł i materac. I nic, i wszystko zarazem do tej historii potrzebne. Podobnie jak muzyka dopełniająca tło dla toksycznych relacji na scenie. Spektakl bardzo często wykorzystuje multimedia. Widzimy również film z jedną z końcowych scen przedstawienia.

    Iwona Kempa zastosowała bardzo ciekawy zabieg reżyserski: podczas spektaklu dwukrotnie zmienia się… obsada. Reżyserka wyjaśniła to tym, że chciała każdemu z aktorów dać szansę zagrania głównej roli.

    Największym atutem spektaklu są aktorzy. Wśród nich – studentów krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej – zobaczyłem przynajmniej pięciu, o których jeszcze usłyszymy. Chociaż w Horzycy debiutowali, nieświadomy tego widz nie domyśliłby się, że nie stoją przed nim aktorzy z kilkunastoletnim doświadczeniem. Bo sprawiali wrażenie właśnie takich.

    Iwona Kempa i zespół studentów z Krakowa mogą być dumni. Dlaczego? Bo mówi się, że ogromnym sukcesem artysty jest moment, kiedy po odbiorze jego dzieła nie wiemy, co i w jaki sposób powiedzieć. I choć „Mroczna gra” zbiera różne opinie, szczególnie wśród młodzieży, to wśród obelg, spowodowanych zapewne scenami pocałunków głównych bohaterów, da się również słyszeć pochlebne komentarze. Da się wręcz słyszeć tę ciszę.

    Adrian Aleksandrowicz


    • RSS
    • Gadu-Gadu Live
    • Twitter
    • Blip
    • Śledzik
    • Facebook

Dodaj komentarz