RECENZJE: „Magma”

  • graff (foto)

    Dodano: 21:26 17 października 2010

    Kategorie: Recenzje, Wiadomości

    Tagi: , ,

    Nakładem Krytyki Politycznej w serii publicystycznej tegoż wydawnictwa ukazał się ostatnio wybór tekstów autorki związanej ze środowiskiem intelektualnym pisma, Agnieszki Graff, zatytułowany „Magma„.

    Na niniejszy tom składa się trzynaście tekstów, podzielonych na trzy grupy podług podejmowanej w nich tematyki. Pierwsza dotyczy historii i współczesności polskiego feminizmu na tle przemian politycznych państwa. Druga mówi o cechach specyficznych naszej narodowości i ich wpływie na politykę. Trzecia kręci się wokół zagadnień związanych z seksem, czyli kwestią jego związków z władzą, medialnym dyskusjom wokół aborcji i sposobom jej ukazywania, a także przyczynom braku polskiej rewolucji seksualnej.

    Zarysowany powyżej podział jest oczywiście dość schematyczny i w żadnym razie nie reprezentuje bogactwa ujmowanych w nim tekstów. Te czyta się niezwykle szybko. Można powiedzieć, że Agnieszka Graff to autorka niebezpieczna. Umiejętność argumentacji i prowadzenia wywodu sprawia, że podążając za jej myślą ma się ochotę nieustannie potakiwać i zgadzać, cokolwiek powie. Jest niezwykle przekonująca, perswazyjna, jak by to ujął Stanley Fish. Lekki i dowcipny styl ułatwia przyswojenie prezentowanych treści.

    Do tego wszystkiego należy dołożyć niezwykłą wyrazistość. Autorka nie owija w bawełnę, nie bawi się w półsłowka, mówi, co myśli, wszystkie swoje sądy wyraża wprost i bez ogródek. Niezwykle sprawnie wchodzi w zagadnienie, które chce poruszyć. Posługuje się przy tym anegdotami czy faktami kulturowymi. Problematykę kobiecych problemów z sukcesem, czyli zespołowi uwarunkowań psychicznych i socjologicznych wpływających na marginalizację własnych osiągnięć i brak w wiary we własne możliwości podejmuje wykorzystując historie swoich studentek. Polski stosunek do aborcji omawia wychodząc od Juno, ciepłego, lecz naiwnego filmu o nastolatce borykającej się z niechcianą ciążą.

    Nasza krajowa odmiana feminizmu (bowiem, jak i sama Graff zauważa, w każdym społeczeństwie rozwija się on swoiście ze względu na jego specyficzne uwarunkowania) bywa spychana na ubocze, trywializowana, wyśmiewana. Nie można zaprzeczyć, że wielokrotnie feministki sobie na to zasługują. Nigdy nie zapomnę plakatu promującego Partię Kobiet. Nagie członkinie, przysłonięte jedynie własnym hasłem wyborczym, występując w takiej roli zaprzeczyły celom toczonej przez siebie walki o zaprzestanie postrzegania kobiet jedynie jako obiektów seksualnych. Patrząc na taki plakat nie sposób uznać je za poważne kandydatki do rządzenia krajem.

    Na całe szczęście, Graff jest inna. Choć można nie zgadzać się z nią w niektórych kwestiach (chociażby nieszczęsnych parytetów), to nie sposób zaprzeczyć, że jest w stanie obronić własne zdanie na ich temat. Teksty koncentrują się na kobietach i są pisane z mocno ideologicznym odchyleniem, jednak nie jest to ich wadą, zwłaszcza że, przynajmniej mnie, siła ich „nacisku” w żaden sposób nie raziła podczas lektury. Możliwą przyczyną jest to, że, w przeciwieństwie do wypowiedzi wielu feministek, wywód Graff nie ogranicza się do utyskiwania na gorszą pozycję społeczną kobiet i nawoływania do jej zmiany. Autorka daje konkretne odpowiedzi, co należałoby zmienić, a przy tym niezwykle trafnie diagnozuje problemy polskiej mentalności, opisuje rządzące naszym myśleniem mechanizmy i wskazuje na ich historyczne uwarunkowania. Mocno przekonujący jest chociażby tekst, od którego cały tom pożyczył tytuł: Efekt magmy, czyli o szczególnej roli kościoła w Polsce. Lansowane w nim poglądy wielu uznałoby za oburzające. Otwarta, odważna krytyka dotycząca funkcjonowania księży w sferze publicznej, ich wpływowi na politykę, powierzchowności katolicyzmu i jednoczesnemu lękowi przed ujawnieniem własnego ateizmu, jest wciąż aktualna, szczególnie w dobie „wojny o krzyż” i toczącej się niejako obok debaty nad laickością państwa.

    Wspomniane części druga i trzecia zdają się minimalnie lepsze od pierwszej właśnie z uwagi na swoją szerszą perspektywę. Pierwsza, poświęcona głównie polskiemu feminizmowi i jego problemom, nie przyciągnie nie zainteresowanych tematem, choć może uświadomić istnienie problemów, z których można nie zdawać sobie sprawy.

    Książkę Agnieszki Graff mogę spokojnie polecić wszystkim dzięki wyrazistości wywodu i lekkostrawności językowej. Nawet zadeklarowani przeciwnicy feminizmu, czy ogólnie, wszelkiej lewicowości, mogą skorzystać na tej lekturze, bowiem, jak pisał Kołakowski, czytanie filozofów, z którymi się zgadzamy, niewiele wnosi do naszego życia. Dopiero budzący nasz sprzeciw pobudzają do twórczego namysłu.

    Artur Jabłoński

    Agnieszka Graff, Magma, Krytyka Polityczna, 2010


    • RSS
    • Gadu-Gadu Live
    • Twitter
    • Blip
    • Śledzik
    • Facebook

Dodaj komentarz