RECENZJE: „Na rogu świata…”

  • Na-rogu-swiata-i-nieskonczonosci-Wspomnienia-o-Franciszku-Fiszerze_Roman-Loth,images_big,7,83-207-1698-5 (foto)

    Dodano: 16:15 12 lipca 2010

    Kategorie: Recenzje, Wiadomości

    Tagi: , ,

    - Książka ta to zbiór opowieści zdecydowanie pozytywnych, spisanych przez wiele wybitnych osobistości literackiej sceny kilku epok, ale i osób blisko związanych z bohaterem. Fiszera wspominają Tuwim, Słonimski czy Boy – o książce „Na rogu świata i nieskończoności. Wspomnienia o Franciszku Fiszerze” pisze Artur Jabłoński z Kulturalnego Torunia.

    Na rogu świata i nieskończoności to cytat z utworu Juliana Tuwima poświęconego Franciszkowi Fiszerowi, głównemu bohaterowi, jeżeli można go tak nazwać, książki pod tym tytułem. Jest to już trzecie wydanie: pierwsze ukazało się w 1985 nakładem PIWu, kolejne w 2002 już pod banderą „Iskier”. Niezwykle estetycznie przygotowaną pozycję, opatrzoną licznymi zdjęciami przedwojennej Warszawy oraz rysunkami przedstawiającymi legendę cyganerii przełomu wieków, opracował Roman Loth.

    Kim właściwie był Franciszek Fiszer? Na pewno osobą współcześnie kompletnie nieznaną nikomu poza kręgami zainteresowanymi z różnych powodów dziejami Warszawy tego okresu. A szkoda, gdyż był  niezwykle barwną postacią i choć nie pozostawił po sobie żadnego dzieła, można stwierdzić, że artyści, którzy mieli szansę go poznać, wiele zawdzięczają prowadzonym z nim przy kawiarnianym stoliku dysputom. Dziwna ta osobistość, dziedzic sporej fortuny, którą przejadł i przepił wraz z przyjaciółmi, do końca życia pomieszkiwał kątem u znajomych (ci zaś uważali możliwość goszczenia go przez czas nieokreślony za prawdziwy zaszczyt) i korzystał z dobrodziejstw mu ofiarowywanych, nigdy nie kalając się pracą.

    Był Fiszer osobowością budzącą skrajne emocje. Nikomu nie dał się do końca poznać, stąd mnogość kreślonych portretów. Część widziała w nim wytrawnego smakosza, wspaniałego gawędziarza (jego to autorstwa jest dowcip, który swego czasu trafił nawet do podręczników szkolnych obok słynnej karykatury: „Podjeżdża pusta dorożka i wysiada z niej Leśmian”), inni zaś doceniali jego niezwykłą, przewrotną inteligencję oraz osobliwy quas-system filozoficzny, zgłębianie metafizyki przez całe życie. Oczywiście nie brakło i takich, którzy uważali go za złośliwego, przemądrzałego i hałaśliwego gbura, lecz tych już nikt nie słyszy!

    Albowiem książka ta to zbiór opowieści zdecydowanie pozytywnych, spisanych przez wiele wybitnych osobistości literackiej sceny kilku epok, ale i osób blisko związanych z bohaterem. Fiszera wspominają Tuwim, Słonimski czy Boy, a także i postacie mniej współczesnemu czytelnikowi znane, lecz ważne, jak Sakowski czy Wittlin. Bo Wielki Franc inspirował ich wszystkich, ci zaś czuli się zobowiązani zadbać, by nie został zapomniany.

    Zbiór poświęconych Fiszerowi tekstów układa się w kilka bloków. Część z nich stanowią krótkie, kilkustronicowe zaledwie zapiski, najczęściej dotyczące pojedynczych zdarzeń czy anegdot. Inne to poważne szkice, jak próba uchwycenia i umieszczenia istoty nietypowej metafizyki fiszerowskiej  na tle tradycyjnej myśli filozoficznej. Zdecydowanie przeważa pierwszy typ, dodatkowo wspomagany aneksem „Fiszeriana”, uporządkowanym zbiorem anegdot, z których niektóre pojawiają się w kilku co najmniej wersjach, świadcząc w ten sposób o żywotności i popularności osoby Wielkiego Franca Niestety, część z tych opowiastek nie przetrwała próby czasu, bądź straciła moc po spisaniu – zwracają na to uwagę sami autorzy wspomnień, akcentując rolę specyficznego zachowania Fiszera, której znajomość jest konieczna dla czerpania pełnej radości z plonów jego wyobraźni.

    Książka ta na pewno spodoba się wielbicielom wspomnień, dzienników i innych form pamiętnikarskich. Nie zmienia to faktu, że największą radość z jej lektury będą czerpać ci, którzy skojarzą pojawiające się w poszczególnych tekstach liczne nazwiska. Mimo to, gotów jestem ją polecić wszystkim, gdyż obfitość i przeciętna długość tekstów sprawia, że spędzić z nią można kilkanaście krótkich, relaksujących posiedzeń, poznając żywot jedynej w swoim rodzaju postaci, jaką był Franciszek Fiszer.

    R. Loth, Na rogu świata i nieskończoności. Wspomnienia o Franciszku Fiszerze, Warszawa 2010.


    • RSS
    • Gadu-Gadu Live
    • Twitter
    • Blip
    • Śledzik
    • Facebook

Dodaj komentarz