TOFIFEST: Dzień ostatni

  • tofi-pomarancza-2010 (foto)

    Dodano: 15:02 3 lipca 2010

    Kategorie: Filmy, Recenzje, Wiadomości

    Tagi: , , ,

    Seans za seansem i tym sposobem dotarliśmy do końca imprezy. Nawet na finiszu TOFIFEST miał dla widzów sporo ciekawych propozycji. Ale też kilka słabych. Rozdano także nagrody.

    Zacznijmy od tych słabych Zaczaiły się one na publiczność w paśmie Lokalizacje. Pokaz zawierał między innymi dokumenty zrealizowane przez zespół BYDZIA TV. Wśród nich „Walkę” opowiadającą o bydgoskim Fight Clubie Krakowiak, gdzie młodzi ludzie uczą się boksu. Są to przeważnie chłopcy z dysfunkcyjnych rodzin, dla których sport staje się alternatywą dla wstąpienia na drogę przestępczości i narkotyków. Natomiast bohaterami „Światu zza krat” byli więźniowie, z których każdy znalazł własny sposób na resocjalizację. Jeden komponuje piosenki, drugi maluje, trzeci rzeźbi… Filmy te raziły swoim moralizatorskim tonem i podkreślonym dramatyczną muzyką. Ciekawsze okazały się dokumenty Mikołaja Walenczykowskiego. Autor próbował wydobyć w nich z rzeczywistości coś poetyckiego, poszukiwał ciekawych rozwiązań wizualnych i dźwiękowych, ale i one zbyt wyraźnie zmierzały do konkluzji. Przywołane obrazki otaczającej rzeczywistości stanowiły tylko ilustrację do założonych tez, podczas gdy w dokumencie jakaś prawda o świecie powinna odsłaniać się w sposób naturalny i niewymuszony.

    Za to mocną pozycją w piątkowym programie okazał się „Gotyk” Kena Russella. Film opowiadał o jednej nocy spędzonej w 1816 roku w willi Deodati wynajmowanej przez lorda Byrona. Wśród gości byli między innymi Percy Shelley i jego narzeczona, znana jako Mary Shelley, autorka „Frankensteina”. Pomysł na tę powieść zrodził się właśnie w trakcie pobytu w willi Deodati. Russell za punkt wyjścia obrał prawdziwy fakt, ale dalsze wydarzenia są tworem jego szalonej wyobraźni, której niczym (jak zwykle) nie ograniczał. Podczas seansu spirytystycznego zamiast duchów materializują się lęki i obsesje zgromadzonych. Odtąd akcja polega na tym, że piątka bohaterów biega nocą po zamku, próbując umknąć swoim prywatnym demonom i na każdym kroku doznając psychodelicznych, makabrycznych wizji. Niewiele filozoficznej czy psychologicznej głębi, najwyżej trochę uproszczonej psychoanalizy. Po prostu dobra zabawa bez pretensji do bycia czymś więcej, ale za to perfekcyjnie wyreżyserowana i zagrana.

    O angielskich poetach romantycznych, ale w zupełnie w innym stylu, opowiada też film „Jaśniejsza od gwiazd” Jane Campion, wizualnie piękna opowieść o pierwszej platonicznej miłości i o poezji. Jak dla mnie nieco przeestetyzowana i mało wiarygodna. Oprócz tego filmu można było w piątek obejrzeć także inne głośne premiery ostatnich miesięcy: „Poważnego człowieka” braci Coen, „Ja też!” Alvaro Pastora i „Pożyczkę” Jana Kidawy-Błonskiego, zwycięski film tegorocznego festiwalu w Gdyni.

    Program TOFIFESTU oferował w tym roku szeroki wybór pokazów i spotkań. Każdy mógł chyba zadowolić swój gust. Były filmy głośne i mało znane, stare i nowe, komercyjne i niszowe. Coś dla moli kinowych i dla niedzielnych kinomanów. Zainteresowanie było spore, a festiwal dal się zauważyć na ulicach nie tylko dzięki plakatom, ale też pielgrzymkom widzów pokazujących się z tofifestowymi smyczami w drodze z jednego festiwalowego obiektu na do drugiego. Dzięki temu nie dało się przeoczyć, że w Toruniu mieliśmy święto kina.

    NAGRODY TOFIFEST 2010

    * Grand Prix – Złotego Anioła Tofifest 2010 otrzymał turecki „10 DO 11”

    * Srebrnego Anioła i tytuł Najlepszego Reżysera otrzymał Rumun BOBBY PAUNESCU za film „FRANCESCA”

    * Specjalne wyróżnienie za wybitną kreację aktorską trafiło do ORSOLYI TOTH z Węgier, za rolę filmie „KOBIETY BEZ MĘŻCZYZN”

    * Drugie wyróżnienie przyznano „ALTIPLANO” duetu Peter Brosens i Jessica Woodworths

    * Złoty Anioł trafił też do zwycięzcy Międzynarodowego Konkursu Krótkometrażowego SHORTCUT. Jury postanowiło przyznać nagrodę Polce, Katarzynie Klimkiewicz za „HANOI WARSZAWA”

    * Jury przyznało też specjalne wyróżnienie filmowi dokumentalnemu ,,MARYSINA POLANA” w reżyserii Grzegorza Zaricznego

    * Tofifest przyznał także swoje tradycyjne FLISAKI. Zdobyli je aktorka Olga Bołądź i fotografik oraz reżyser Marcin Gładych

    * Nagrodę publiczności festiwalowej na najpopularniejszy film Tofifest zdobył gruziński obraz „FELICITA”

    * Ostatnią jest Nagroda Krytyki im. Zygmunta Kałużyńskiego. W tym roku jury uznało, że należy się ona dla FIRST OF ALL. FELICIA.

    Żaneta Dolatowska


    • RSS
    • Gadu-Gadu Live
    • Twitter
    • Blip
    • Śledzik
    • Facebook

Dodaj komentarz