Wszystko ma swój rewers

  • Rewers (foto)

    Dodano: 14:13 25 listopada 2009

    Kategorie: Recenzje

    „Rewers”, reż. Borys Lankosz

    „Trzeba próbować od najwyższej półki” – powiedział w jednym z wywiadów reżyser „Rewersu”, polskiego kandydata do Oscara. Borys Lankosz, autor obsypanego nagrodami filmu jest absolwentem Szkoły Filmowej w Łodzi, który już za swój dyplom (dokument „Rozwój?) otrzymał wiele nagród, m.in. The Golden Gate Award na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w San Francisco. To także twórca cyklu „Z innej strony” (realizowanego w Iranie, Chinach i Zimbabwe).

    Ale czy jego debiutancka produkcja fabularna jest właśnie dziełem z najwyższej półki? Złote Lwy na  34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni ? w  tym dla najlepszej polskiej realizacji i dla aktorów ? zdają się być najlepszą odpowiedzią na moje pytanie. Już od dawna w polskim kinie nie było takiego filmu! Pełnego uroku i czaru. Zabawnego i przerażającego zarazem.

    W swoim filmie, według świetnego scenariusza (choć niekiedy niepełnego) Andrzeja Barta (laureata Nagrody Kościelskich), Lankosz ukazał dziwne losy Sabiny (Agata Buzek), trzydziestoparoletniej redaktorki pracującej w wydawnictwie „Nowy Wyraz”; starej panny mieszkającej z matką (Krystyna Janda) i babką (Anna Polony), które to o niczym innym nie myślały, tylko jakby znaleźć jej szacownego kawalera. Organizowały w tym celu proszone podwieczorki suto zakrapiane naleweczką, co stało się przyczynkiem wielu zabawnych sytuacji. A wszystko działo się na tle historycznych zawirowań lat pięćdziesiątych.

    Kiedy niespodziewanie przystojny i tajemniczy mężczyzna (Marcin Dorociński) ratuje Sabinę przed dwoma rosłymi drabami, jej dotychczasowe życie przewraca się do góry nogami. Charyzmatyczny, choć trochę nieokrzesany Bronek jawi się dziewczynie jako książę z bajki. Pocałunek w strugach deszczu, muśnięcie warg w windzie, w kinie… zapowiadają całkiem romantyczną historię. Zauroczona odwagą i męskością warszawskiego Bogarta Sabina, postanawia przedstawić go rodzinie jako kandydata na męża. Wkrótce jednak mężczyzna pokazuje jej swoje drugie oblicze. A wtedy wychodzi na jaw, że i Sabina ma drugą twarz.

    Ale o czym właściwie jest ten film? „Rewers” to opowieść o czasach stalinowskich, ukazana w sposób zupełnie nowatorski. To „opowieść o diable” ? jak to określił sam reżyser. Historia o zaufaniu (a może jeszcze bardziej o naiwności), o zbrodni i winie. A także o cudownej więzi między kobietami z różnych pokoleń oraz o ich sprycie i przewrotności.

    Mocnym elementem „Rewersu” jest wyborny czarny humor i lekkość prowadzenia narracji. Ale nie brak też niedociągnięć i wad. Moim zdaniem wtręt współczesny jest w obrazie Lankosza zupełnie zbyteczny. Reżyser nie odpowiada widzowi na wszystkie pytania, nie ciągnie podjętych przez siebie wątków, pozostawiając odbiorcę z niedosytem. Ale może takie niedopowiedzenie było jego zamiarem? Ktoś mądry powiedział, że brak temu filmowi pointy. A ja dodam, że wprowadzone do diegezy symbole (przechowywana nielegalnie przez Sabinę złota moneta z nadrukiem „Liberty” lub zwłoki agenta ukryte w fundamentach odradzającej się Warszawy) są lekko przesadzone.

    Jednak  „Rewers” to interesująca żonglerka konwencjami, zabawa z kinem gatunków ? mariaż farsy i dreszczowca, przywodzący na myśl kultowe dzieła braci Coen. Do tego pozostawiony w klimacie czarnobiałych  produkcji z dawnych lat, trochę bajkowy ? bardzo  noir, z domieszką urzekającej gry świateł i z ciekawie uchwyconymi detalami oraz potęgującym enigmatyczność jazzem. Warty miana dzieła wysokiej próby, dzieła z najwyżej półki.

    Karolina Bednarek

    fot. Syrena Films


    • RSS
    • Gadu-Gadu Live
    • Twitter
    • Blip
    • Śledzik
    • Facebook
    • Google Bookmarks

Dodaj komentarz