Wywiad z Pawłem Gumolą
-
Dodano: 22:43 16 sierpnia 2010
Kategorie: Recenzje, Wiadomości
- Unoszenie się dzięki sztuce do stanów wyższych nie jest wcale nierealne - mówi Paweł „Guma” Gumola, założyciel zespołów Moskwa i 5000 lat. Z tym drugim wystąpi w czwartek w Hard Rock Pubie Pamela przy ul. Legionów.
Grzegorz Bojanowski: 19 sierpnia w Hard Rock Pub Pamela o godz. 20 rozpocznie się koncert grupy 5000 lat. To reaktywacja po 10-letniej przerwie.
Paweł „Guma” Gumola: „Pamela” jest dla mnie takim miejscem, gdzie mogę pokazać się przed publicznością oraz wydać zarejestrowany występ. Jakiś czas temu rozmawiałem z Darkiem, właścicielem, któremu dałem płytę kapeli nagraną jeszcze w latach 90-tych.
Minęło kilka tygodni i zaczęliśmy organizować wydarzenie.Dlaczego postanowiłeś reaktywować zespół 5000 lat?
Pojawiały się głosy, żebyśmy coś zrobili. Sam miałem od dawna chęci, żeby ruszyć z tym projektem. Grając tylko z Moskwą czułem głód grania reggae. Na koncertach wplataliśmy trochę takich klimatów, ale Moskwa to jednak punk. Kiedy Darek potwierdził, że zorganizuje koncert, zadzwoniłem do chłopaków i poinformowałem ich o tym.
Nie było kłopotów z ponownym zebraniem ludzi?
Nie, z tym, że perkusista nie pochodzi z oryginalnego składu. Jest to Gerard, który na co dzień gra w Moskwie. Pierwotnie był nim Jamajczyk, który obecnie mieszka na Wyspach.
Skąd wzięła się nazwa zespołu?
5000 to cyfra, która określa w wielu mitach i filozofiach Wschodu kosmiczny cykl. W tym okresie historia na Ziemi się powtarza. To tak samo jak z następującymi po sobie porami roku czy dnia. Liczba ta zainspirowała mnie podczas pobytu w Indiach, dlatego że zawarta jest w niej idea nieskończoności.
Przeszedłeś przemianę duchową w Indiach?
Nie nazwałbym tego przemianą, tylko powrotem do korzeni, do własnej natury. Rozpoczęło się to w Polsce. Szukałem jakiegoś klucza do siebie samego. Kiedy rozpocząłem swoje wizyty w ośrodku medytacyjnym, zacząłem czuć się tak fajnie, jakbym wypalił jointa. Pomyślałem, że jeżeli doświadczam takich stanów bez żadnych skutków ubocznych, to pójdę dalej tą drogą. Po półtora roku praktykowania otrzymałem propozycję, żeby pojechać do Indii.
Stąd zainteresowanie muzyką reggae?
Tak. Wzięło się to stąd, że poczułem chęć przekazywania w swoich utworach treści mistycznych, śpiewania o Bogu, duchowości, o naturze. Muzyka reggae jest idealnym nośnikiem takich wartości.
Czyli muzyka wynika z nastawienia człowieka?
Dokładnie. Jest mi bliska ekologia, jestem wegetarianinem i w jakiś sposób przekłada
się to wszystko na teksty, które śpiewam. Jest to sposób na powiedzenie, że człowiek nie żyje sam na tej planecie.Jesteś jeszcze punkiem? Punk to wyrażanie swojego niezadowolenia, gniewu. Daleko mu do medytacji.
Tego rodzaju muzyka zafascynowała mnie, kiedy miałem 16-18 lat. W tym, co gra Moskwa jest dużo dynamiki. Wolę nazywać to dynamiką, nie agresją. Są zespoły, które grają szybko i energetycznie, ale nie czuć u nich gniewu. Staram się, żeby Moskwa wyrażała bardziej ekspresję. Teksty w tym zespole mają dawać pozytywny przekaz, nie tylko mówić o tym, co mi się nie podoba.
Czy w dzisiejszych czasach można buntować się przeciwko czemuś, skoro mamy taki system, o który walczyliśmy?
Punk powstał w latach 70-tych i był odpowiedzią na skorumpowany świat polityków i szarą rzeczywistość. Była to bezkompromisowość w powiedzeniu tego, co się myśli. Dzisiejszy punkowiec to ktoś, kto ma komputer w domu, wie, jak działa ten świat, ma większą wiedzę. Nie można utożsamiać tych dwóch zjawisk muzycznych ze sobą. Łączy je tylko prostota formy i bezpośredniość wypowiedzi.
Wracając do reggae…
Ta muzyka jest dla mnie odskocznią do świata, który chciałbym, aby kiedyś zaistniał realnie.
To są bardzo idealistyczne rzeczy. Jak patrzę na naszą planetę, to stwierdzam, że jeśli potrafilibyśmy kiedyś stworzyć, jako cywilizacja, tu na ziemi niebo, to reggae na pewno miałaby w nim swoje miejsce.Sztuka zawsze była tą lepszą rzeczywistością…
Ludzie na Wschodzie mówią, że prawdziwe jest to, co daje uniesienie, tak jak sztuka.
Natomiast ta rzeczywistość, w której żyjemy, i która pełna jest cierpienia – jest iluzją, grą. Czyli unoszenie się dzięki sztuce do stanów wyższych nie jest wcale nierealne.Paweł „Guma” Gumola (ur. 13 lutego 1965) – polski kompozytor, wokalista, autor tekstów i gitarzysta. Założyciel zespołów: Moskwa i 5000 lat.
Rozmawiał Grzegorz Bojanowski









